Recenzje

Szklana butelka filtrująca – recenzja produktu

Październik 7, 2018

Odnalazłam świętego Graala wśród butelek filtrujących! Od sierpnia testuję szklaną butelkę z naturalnym filtrem węglowym. Poniżej przeczytacie, jak sprawdziła się u mnie oraz czy to rozwiązanie dobre dla każdego.

Bardziej niż zero waste jestem antyplastik. Staram się unikać tego tworzywa wszędzie, gdzie tylko się da. Długo nie miałam żadnej butelki filtrującej. Nie przemawiały do mnie dostępne w sklepach bidony z dziubkiem, z filtrem w plastikowych koszyczkach. Takie filtry, muszą być wymieniane co 2-3 miesiące, a ich recykling nie jest łatwy.  Można oczywiście rozciąć plastikową obudowę, wysypać granulki do kosza na bioodpady, a resztę wyrzucić do kontenera na tworzywa sztuczne – jednak wymaga to wysiłku i szczerze wątpię, że wiele osób tak robi.

Filtrujące gadżety nie były dla mnie wydatkiem pierwszej potrzeby – w moim mieszkaniu jest bardzo dobrej jakości woda, którą pije prosto z kranu. Nalewałam jej do zwykłej butelki po soku czy passacie i zabierała ze sobą wychodząc z domu. Jeśli moje zapasy się skończyły, kupowałam wodę w szkle, którą coraz częściej można dostać w zwykłych sklepach spożywczych.

Do tematu butelki filtrującej wróciłam przy okazji wakacji. Często przebywałam poza domem i zaczęło mi brakować stałego dostępu do smacznej wody. Wtedy trafiłam na brytyjską firmę Black+Blum.

Szkło czy nie szkło?

Napisałam do producenta, ponieważ ciągle znajdywałam sprzeczne informacje na temat butelek tej firmy. Czasami opis na stronie mówił, że butelka EAU GOOD jest zrobiona ze szkła, a gdzie indziej, pod tym samym zdjęciem – jako tworzywo wpisywano tritan.

Kiedy to wyjaśniłam okazało się, że istnieją dwa osobne produkty o bardzo podobnym wyglądzie. Pierwszy to butelka EAU GOOD wykonana z tritanu, plastiku wolnego od BPA; druga to butelka EAU GOOD GLASS ze szkła borokrzemowego. W obu produktach do filtrowania wykorzystywany jest binchotan – tradycyjny japoński węgiel drzewny, od setek lat ceniony ze względu na swoje wartości oczyszczające.

1. Butelka filtrująca z tritanu. 2. Butelka filtrująca szklana. Na pierwszy rzut oka łatwo je pomylić.

Co zawiera szklana butelka?

W zestawie oprócz samej butelki jest stalowy drucik, na którym montuje się filtr. Warto dodać, że poprzednie edycje tego produktu nie zawierały stelaża („drewienko” wrzucało się luzem do butelki). Jednak, kiedy twardy węgiel obijał się o ścianki – dochodziło do uszkodzeń. Dlatego, producent wprowadził, dostępną obecnie w sprzedaży, wersję z drucikiem utrzymującym filtr w optymalnym miejscu.

Funkcję zakrętki pełni korek z silikonową nakładką, który wciska się w szyjkę butelki. Następnie zabezpiecza się go metalowym pałąkiem, który chroni przed jego wpadnięciem. Do butelki dołączony jest także wygodny i dosyć gruby futerał osłaniający szkło.

Jak to działa?

Po zamontowaniu filtra do butelki wlewa się zimną wodę z kranu. Następnie należy odczekać, aż zacznie się dziać magia. Woda powinna być pozostawiona na działanie węgla ok. 8h – po tym czasie filtr uwalnia wszystkie dodatkowe składniki mineralne np. wapno oraz usuwa te, których nie potrzebujemy jak chlor. Jednak już po upływie 1-2 godzin woda staje się smaczniejsza. Po 3-4 godzinach zmiana smaku jest już bardzo wyraźna.

Staram się nalewać wodę do butelki możliwe jak najwcześniej, żeby jak najdłużej przebywała w towarzystwie węgla. Można przygotować butelkę wieczorem wstawiając ją do lodówki. Po nocy woda będzie idealnie przefiltrowana i gotowa do zabrania w drogę.

Ważne jednak, żeby nie pić wody, który stała dłużej niż 24h (mogą zacząć się w niej rozwijać bakterie) – takimi resztkami najlepiej podlać rośliny.

Butelka jest pakowana jedynie w kartonik. Na co dzień zabezpieczeniem dla niej jest futerał.

Filtr węglowy

Jeden filtr wystarcza na 6 miesięcy. Po trzech miesiącach użytkowania powinno się go włożyć na 10 minut do wrzącej wody, a następnie pozostawić do całkowitego wyschnięcia. Potem można go wciąż używać przez następne 3 miesiące. Zużyty filtr można wrzucić do kompostownika lub włożyć na spód doniczek, żeby użyźnił ziemię.

Filtr do butelek Black+Blum można bez problemu kupić przez internet w polskich sklepach. Są opakowane próżniowo w folijkę – po to, żeby nie absorbowały zapachów i substancji z otoczenia, ale to jedyny plastik z jakim trzeba się pogodzić korzystając z tych butelek.

Tak wyglądają wkłady weglowe do butelek.

Zalety szklanej butelki

Lubię szkło, noszę w nim lunch do pracy, trzymam kosmetyki i mrożę jedzenie. Nie widzę problemu, żeby nosić w nim również wodę. Wydaje mi się, że napoje podawane w szkle po prostu smakują lepiej. Dodatkowo, szklane opakowania na nagrzewają się tak łatwo, dlatego ich zawartość pozostaje dłużej chłodna.

Wybrałam Eau Good Glass, bo spełniała wszystkie moje wymagania. Ma ładny design, poręczny kształt i optymalną pojemność – 650 mln. Nie przecieka, pod warunkiem, że zabezpieczy się korek metalowym pałąkiem– jeśli się go nie dociśnie korek może wyskakiwać. Sprawdziła mi się idealnie w podróży samochodem, pociągiem i w plecaku podczas jazdy rowerem. Nie jest to jednak rozwiązanie dla wszystkich…

Szklana butelka sprawdzała się świetnie na wakacjach i w podróży.

Wady szklanej butelki

Butelka ma dużo zalet, ale jest też kilka wad. Przede wszystkim jest cięższe niż butelka plastikowa o tej samej pojemności. Mi to nie przeszkadza. Staram się nie nosić ze sobą nadmiaru rzeczy, więc dodatkowy ciężar w torbie czy plecaku nie robi na mnie specjalnego wrażenia. Jednak na długich rowerowych trasach (kiedy każdy gram w plecaku ma znaczenie) jej waga może być problemem.

Do tego, oczywistym minusem, jest jej odporność na uszkodzenia. Pokrowiec butelki zabezpiecza ją przy upadku z małej wysokości (spadła mi kilka razy ze stołu na podłogę i nic się jej nie stało). Jednak czasem butelka spada z wysoka…

O tym jak mój chłopak nie umie w szkło

Moja pierwsza filtrująca butelka spadła z dachu samochodu (na którym postawił ją mój chłopak) na kostkę brukową. Roztrzaskała się pomimo futerału. Nie zniechęciło mnie to. Od razu po tym incydencie zamówiłam nowy egzemplarz dla siebie i dodatkową butelkę z tritanu dla Daniela. Jego wersja jest lżejsza, odporna na upadki i lepiej sprawdza się np. na siłowni. Swojej, szklanej nie zamieniłabym na żadną inna – jednak rozumiem, że nie sprawdzi się u każdego – i lepiej nie zrzucać jej na ziemię 🙂 .

Jeśli zdecydujecie się na szklaną butelkę i przytrafi się Wam wypadek nie wrzucajcie jej do standardowego kontenera na szkło. Szkło borokrzemowe to innym materiał niż typowe szkło opakowaniowe i musi być oddane do PSZOKu lub ewentualnie wrzucone do odpadów zmieszanych.

Butelka z tritanu

Również w tritanowej butelce filtr weglowy nie potrzebuje żadnych dodatkowych, plastikowych mocowań. Wglębienie w jedej ze ścianek sprawia, że filtr klinuje się w zaprojektowanym do tego celu miejscu i nie wypada. Żeby go wymienić trzeba mocniej ścisnąć pustą butelkę.

Teraz zdarza nam się brać ze sobą dwie butelki: szklaną i plastikową.

Gdzie można kupić butelki?

Mimo, że wciąż nie traktuje butelki filtrującej jako ”must have” – to może być ona bardzo przydatna, szczególnie dla tych, którzy nie mają dobrej jakości wody w domu.

Trzeba jednak pamiętać, że do KAŻDEJ butelki filtrującej można wlewać jedynie wodę pitną, która i tak jest zdatna do spożycia. Filtr poprawia jedynie walory smakowe i usuwa chlor.

Butelkę z tritanu możecie kupić bez problemu np. na allegro czy w popularnych internetowych sklepach z wyposażeniem wnętrz. W zestawie z jednym filtrem kosztuje około 100 zł.

Butelka szklana jest dostępna w polskich sklepach jednak trzeba uważnie czytać opisy przy produktach. Wiele butelek, które znalazłam to stara wersja produktu (bez stalowego drutu), przez co są mniej trwałe. Najnowszą, unowocześnioną butelkę (tę którą mam ja) można kupić przez internet w brytyjskim sklepie (dostawa jest realizowana w całej Europie) za ok. 27 funtów. Przy zapisie do newslettera automatycznie otrzymuje się 10 proc. zniżki.

Filtr węglowy używany w butelkach Black+Blum można też kupić osobno (ok. 29 zł) i po prostu wrzucić go do zwykłej szklanej butelki np. po innym napoju. Ta metoda jest bardziej less waste niż kupowanie nowego produktu i może się sprawdzić. Jednak trzeba pamiętać, że zwykłe szkło opakowaniowe jest bardziej podatne na stłuczenia i na skutek uderzania filtra w ścianki taka butelka może łatwo pęknąć.

Podsumowanie recenzji

Butelki, które pokazuje nie należą do najtańszych, u mnie sprawdzają się świetnie, ale nie mam porównania z innymi, tańszymi odpowiednikami. Podoba mi się, że filtr wystarcza na pół roku i jest całkowicie naturalny – nie generuje dodatkowych odpadów takich jak plastikowe koszyczki.

Liczę też, że moja nowa szklana butelka będzie mi służyć przez co najmniej kilka lat. Będę Was informować, jak się sprawdza np. w samolocie, bo tam jej jeszcze nie zabierałam 🙂 .

 

You Might Also Like

10 komentarzy

  • Reply Marysia Październik 8, 2018 at 9:37 am

    Wygląda super! Zastanawiam sie czy ten filtr musi być w butelce przez cały czas czy można go po odczekaniu 8 godzin wyjąć i wrzucić np. do innej butelki, żeby tam filtrował wodę, a tę już oczyszczoną zabrać ze sobą i tym samym uniknąć obijania się filtra o szklane ścianki butelki?

    • Reply prostemiasta Październik 8, 2018 at 9:44 am

      Nie zastanawiałam się nad tym… wydaje mi się, że nie ma problemu, żeby tak zrobić. Jeśli wypijesz wodę szybko to prze filtrowaniu już nie musi być w niej węgla.

  • Reply Laura Październik 8, 2018 at 9:38 am

    Ja sobie kupiłam kilka miesięcy temu piękną dizajenerską butelkę ze szkła, ozdobioną w kwiatki. Wszyscy jej zazdrościli 😉 i niestety tydzień temu roztrzaskała się w drobny mak. Do pracy, na uczelnię taka szklana butelka nie jest kłopotem, ale faktycznie na rower czy wędrówki wybieram tylko wieloplastikowe.

    • Reply prostemiasta Październik 8, 2018 at 9:42 am

      Liczę, że teraz wytrzyma dłużej. Jednak szkło nie zawsze jest idealnym rozwiązaniem – to tak boli jak coś się zbije.

  • Reply Barbara Październik 23, 2018 at 5:32 am

    Ja do tej pory używałam jedynie plastikowych butelek filtrujących. Muszę spróbować szklanej wersji 🙂

    • Reply prostemiasta Październik 23, 2018 at 6:00 am

      Polecam, ja już do plastiku raczej nie wrócę 🙂

  • Reply Kasia Listopad 4, 2018 at 9:32 pm

    Dla mnie największym minusem jest odczekanie tych 8 godzin zanim filtr oczysci wode ;/ często dolewam sobie wodę w mieście do butelki filtrujacej lub w podróży a z ta butelka szklana już bym tak nie mogła zrobić … a powiedz czy to szklo jest lepsze niz zwykla szklana butelka pod względem czystości? Bo często tez nalewam przefiltrowana wode do szklanej butelki ale mam wrażenie że czasem te butelki się zużywają i ciężko je doczyscic, chyba powinnam je wyparzac co jakis czas.

    • Reply prostemiasta Listopad 7, 2018 at 3:50 pm

      8 godzin to czas zalecany, ale nie obowiązkowy :). W sumie chyba tylko kilka razu udało mi się odczekać, aż tyle. Wychodzę z założenia, że wystarczy odczekać 1h. Używam jej tak jak ty czyli dolewam wody do butelki w ciągu dnia.

      Jeśli chodzi o czystość to według mnie butelka ma wygodny kształt do czyszczenia. Głownie myję ją płynem z ciepłą wodą. Nie ma też problemu z włożeniem do środka gąbki, czy myjki konopnej. Niektóre zwykłe, przez to, że mają bardzo zwężane szyjki ciężko wyczyścić w środku.
      Jednak nie powinno się jej czyścić w zmywarce.

  • Reply byagablog Listopad 19, 2018 at 10:02 pm

    Gdzieś w internetach – być może na insta – widziałam reklamę butelki szklanej która ma dożywotnią gwarancję na stłuczenie i za chiny nie mogę sobie przypomnieć jak się nazywała 🙁 Ktoś coś? 🙂

    • Reply prostemiasta Listopad 20, 2018 at 9:47 am

      Tak robi duńska firma RETAP, odsyłasz im korek od zbitej butelki, a oni Ci oddają nową. Tylko to nie jest filtrująca, a zwykła butelka 🙂

    Leave a Reply

    Wykorzystuję pliki cookie, aby blog działał lepiej Polityka prywatności

    The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

    Close